- Nowy
W naszej nieodległej, bo peerelowskiej, historii tworzyła niezwykła pisarka, o której bardzo niesprawiedliwie zapomnieliśmy prawie zupełnie. Była to Róża Ostrowska (1926–1975). Lektura autobiografizującego tomu, który właśnie trzymają Państwo w rękach, daje szansę, ażeby w części naprawić to krzywdzące zapomnienie i odkryć świat pisarki pełen tajemniczych przejść i zdumiewających połączeń. Jeśli zanurzycie się w lekturze, znajdziecie się na Kaszubach i na Wileńszczyźnie, we śnie, marzeniu i na gorzkiej jawie, w politycznych i metafizycznych sieciach, oddychać będziecie zupełną swobodą zmysłowych, miłosnych przeżyć i zobaczycie, jak to jest dusić się w oparach marcowych, więdnąć w PRL-u.
Ewa Graczyk
Dofinansowano z Gdańskiego Funduszu Promocji Wydawnictw.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Indeks : 725 - 978-83-8325-186-8
Opis:
Specyficzne kody :
Zbiór legend o kaszubskim Gdańsku napisanych przez prof. Jerzego Sampa.
Korespondencja literatów kaszubskich do Ferdinanda Neureitera
Òrtograficzno-gramaticzny słowôrzk kaszëbsczégò jãzëka ze wskôzama pisënkù
Tomik Chajowi czas składa się z dziewięciu utworów i stanowi poetycki zapis losów autora w latach II Wojny Światowej - od przygotowań do obrony w 1939 roku po wyzwolenie z obozu jenieckiego w Woldenburgu i powrotu w rodzinne strony wiosną 1945 roku, do czego nawiązuje również podtytuł zbioru (Wojenne wspominczi).
W tomie znalazły się 102 fotografie wykonane przez Piotra Zatonia na zlecenie Muzeum - Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach w latach 2018-2019.
Ze wstępu:
"Jestem jednym z kilkuset tysięcy Kaszubów, dla których kolebką i miejscem bytowania są Kaszuby – ich Mała Ojczyzna. Te wspomnienia, które powierzam szanownym czytelnikom, to życie, to historia jednego człowieka, ściśle powiązana z ziemią kaszubską, której najnowsze dzieje ukształtowały jego przeżycia, charakter, osobowość i działalność. Częste powtarzanie słowa „pamiętam” nie jest bynajmniej przesadą. Po prostu spisałem i pokazałem to, co mi towarzyszyło przez całe dotychczasowe życie…"
Zielnik jest miejscem nieoczywistym. Jako terytorium niby to posiada pewne granice, bo przecież rośliny rosną w rzędach lub grupach. Ale przecież jest to również przestrzeń, której nikt nie zdoła w pełni opanować, i gdzie trzeba się zgodzić tak na zioła jak i kwiaty, tak na piękno pielęgnowane, jak i dzikie. Stajemy zatem przed żywą sferą, pełną zapachów, dźwięków i kolorów. Zielnik kaszubski zaprasza i otwiera się. Nic tylko czytać…
Acta Cassubiana t. 24 - rocznik Instytutu Kaszubskiego w Gdańsku.