"Gabi" i haft . Tradycja, pasja i praca
Publikacja prezentująca wieloletni dorobek Gabrieli Reca – znanej i cenionej hafciarki, właścicielki Pracowni Haftu Ręcznego i Renowacji Tkanin Unikatowych "GABI" w Tuchomiu. Realizuje różnorodne zamówienia dotyczące haftu artystycznego, szycia i renowacji. Organizuje i prowadzi warsztaty haftu kaszubskiego dla osób zainteresowanych kultywowaniem tradycji ludowych. Większość wykonywanych przez nią prac związana jest z regionem kaszubskim – to ludowe stroje, elementy odzieży zdobione haftem kaszubskim oraz kaszubska sztuka użytkowa. Osobne grupy stanowią ornaty i bielizna kielichowa, a także sztandary i proporce.
"Gabi" i haft . Tradycja, pasja i praca
Wśród wytworów pracowni "GABI" są prace, które znalazły swe miejsce w odległych zakątkach świata, m.in. w Japonii, Rosji, Australii, RPA, Meksyku, Brazylii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
Skąd taka pasja u Gabrieli Recy? Urodziła się w Tuchomiu na Kaszubach, ale bardzo ważny od zawsze był dla niej dom dziadków w pobliskim Gliśnie Wielkim. Wypowiada się o nim z czułością: "To moja mała ojczyzna, moje miejsce na ziemi". Właśnie tam zaszczepiona została w niej miłość do tego co swojskie, ludowe, rodzime.
Prywatnie – od czterdziestu lat żona Piotra, mama Krzysztofa, Grzegorza, Łukasza i Natalii, babcia trzech wnuków i czterech wnuczek. Poza haftowaniem uwielbia gotowanie i podróże – bliskie i dalekie. O sobie mówi wprost: "Żyję nie dla siebie, a dla innych. Lubię być potrzebna".
Indeks : 647 9788396443205
Opis:
Specyficzne kody :
O czary mógł zostać oskarżony każdy, niezależnie od płci, wieku czy pochodzenia. Ofiarami najczęściej padały jednak kobiety. Według Heinricha Kramera i Jakoba Sprengera, autorów Malleus Maleficarum – słynnego podręcznika dla łowców czarownic napisanego w 1486 roku – czarownicą mogła zostać każda kobieta, zarówno ta zajmująca się zielarstwem lub medycyną, jak i pobożna mniszka. Czarownice z Prus i Pomorza przybliżają Czytelnikom losy oskarżonych, którzy zostali postawieni przed trybunałem sądowym, torturowani i skazani za rzekome konszachty z diabłem.
Imiona pochodzące od wartości oraz zalet, zwanych często cnotami, znajdzie Czytelnik w przedłozonym opracowaniu. Zazwyczaj Autor rozpoczyna kolejne rozdziały stosownymi rozważaniami na temat tytułowych pojęć. Czyni to w duchu humanistyki (przynajmniej) europejskiej z wyeksponowaniem filozofii Arystotelesa, św. Tomasza z Akwinu i nauki Kościoła Rzymskokatolickiego.