- Obecnie brak na stanie
"Wiemy, że każdy człowiek ma swoją historię i swoją tajemnicę. Lepiej mogłem zrozumieć późniejsze wspomnienia bohatera niniejszej opowieści - Jørgena Mogensena. On, który wracał z niemieckiego obozu koncentracyjnego przez Londyn, spontanicznie dołączył do marszu protestacyjnego polskiej emigracji wojennej...
"Wiemy, że każdy człowiek ma swoją historię i swoją tajemnicę. Lepiej mogłem zrozumieć późniejsze wspomnienia bohatera niniejszej opowieści - Jørgena Mogensena. On, który wracał z niemieckiego obozu koncentracyjnego przez Londyn, spontanicznie dołączył do marszu protestacyjnego polskiej emigracji wojennej. Protestował równie ostro jak Polacy przeciwko zmowie w Jałcie, w wyniku której zachodni alianci oddali Polskę pod kuratelę Związku Radzieckiego. Mało tego, po powrocie z Londynu do Kopenhagi, dyplomata Jørgen Mogensen został wysłany do stalinowskiej, okrojonej o 1/3 terytorialnie Polski, którą dobrze znał z okresu niepodległości. Razem więc z naszymi rodakami głęboko przeżywał widok gruzów ukochanej Warszawy, Polaków powracających z niemieckich obozów i repatriowanych z zabranych Kresów Wschodnich RP, aresztowania żołnierzy i urzędników polskiego państwa podziemnego, proces 16 przywódców w Moskwie, braki w zaopatrzeniu, przesiedlenia w ramach akcji "Wisła" i wiele, wiele innych wydarzeń. Wszystkie one pozostawiły poważne ślady w jego wspomnieniach. Mogłoby się wydawać, że nasz bohater nie był człowiekiem niezwykłym, a jedynie na swój sposób innym, bolejącym nad losem Polski zmartwychwstałej, w której wyrastał. To też jest powód, dla którego warto o takich ludziach pisać, zwłaszcza że był patriotą dwóch ojczyzn - Danii i Polski".
Wspomnienia najstarszej mieszkanki gminy Czersk opracowane przez jej wnuka Cezarego Obracht-Prondzyńskiego. Bohaterka dokładnie przedstawia nam swoja rodzinę, oraz opowiada o jej losach na przestrzeni XX wieku.
Na zakończenie Roku Wiary na rynku wydawniczym ukazuje się publikacja ks. L. Jażdżewskiego–wypełniająca słowa mądrości Syracha: „Wychwalajmy mężów sławnych i ojców naszych według następstwa ich pochodzenia. Ci są mężowie pobożni, których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, dobrym dziedzictwem ich następcy. Potomstwo to trzyma się Przymierza, a przez nich ich dzieci”
Pierwsze wydanie biografii ks. bpa Konstantyna Dominika napisanego pół wieku temu przez Klemensa Derca opatrzone wstępem, przypisami oraz dodatkowymi ilustracjami przez prof. dr hab. Józefa Borzyszkowskiego.